“We are open … again” mógłbym zacząć. Rzeczywiście to prawda. Moja nieobecność na blogu nie jest niezauważalna. Ale to nie jest czas na smętne gadanie i tłumaczenie się z nieobecności. Dlatego czas zacząć pisać coś konkretnego o pracy inżynierskiej.
Po tej długiej, bo przecież prawie dwumiesięcznej nieobecności postanowiłem napisać jak wyglądają postępy w pisaniu mojej pracy inżynierskiej. W przeciągu tego okresu zdążyłem odbyć kilka konsultacji z moim promotorem, które niezmiernie pomogły mi ocenić jakość pracy, którą piszę. Co się okazało, Pan prof. dr hab. inż. Grzegorz Kiedrowicz nie znalazł żadnego merytorycznego błędu.
Natomiast musze się przyznać z ręką na sercu, że popodkreślał mi prawie cały tekst, który oddałem do sprawdzenia (ok. 35 stron). Jak już wspomniałem, nie były to błędy nie pozwalające zrozumieć tekstu ani nie wprowadzające w błąd czytelnika. Jednak błąd to zawsze błąd. Nawet gdy jest to błąd w postaci zamiany kolejności słów w zdaniu w celu ułatwienia zrozumienia tekstu, czy też brak wcięcia (akapitu) przy rozpoczynaniu nowej myśli (tych miałem naprawdę dużo). Na moje szczęście w części, którą dałem promotorowi były jedynie takie błędy. Oczywiście kazał mi na kolejną konsultację przynieść stary egzemplarz pracy aby mógł porównać czy błędy zostały poprawione.
Ten kto aktualnie pisze pracę inżynierską lub magisterską jest dobrze zorientowany w temacie i wie, że to tak ciągle musi przebiegać. Za każdym razem musisz „naginać” do swojego promotora z wielkim plikiem dokumentów i wydruków ażeby twoje „wypociny” zostały docenione lub też surowo ocenione.
W jednym z kolejnych postów postaram się opisać jak zdążyła już ewoluować moja praca dot. pozycjonowania i optymalizacji w e-biznesie. A zapewniam, że zdążyła. Co więcej, sam spis treści ów pracy uległ zmianie. Mam nadzieję, że na lepsze. A to wszystko po prywatnych konsultacjach z osobą zawodowo zajmującą się pozycjonowaniem w wyszukiwarce google. Bo przecież nie wszyscy na uczelni są w stanie ocenić co tak naprawdę powinno się znaleźć w tego typu pracy inżynierskiej. Dzięki tej „prywatnej” znajomości może nawet głębiej zanurzę się w ten temat. Widzę, że może to być dobre źródło dochodu w przyszłości.
Brak podobnych wpisów.