Krzysztof Giermasiński – copy blog Rotating Header Image

Praca inżynierska – kolejna konsultacja

W efekcie kolejnej konsultacji w sprawie mojej prcy inzynierskiej z informatyki (Pozycjonowanie i optymalizacja w e-biznesie) okazało się, że muszę się nauczyć obsługiwać word’a, bo nie umiem. Komentarze w stylu (podane poniżej) nic mi nie mówiły (rys. 1). Choć zdarzały się też inne. Równie dobre ;)  (rys. 2):

komentarze(rys. 1)

21(rys. 2) – rzeczywiście po dłuższej (stronnicowej) wyliczance :)

Musiałem przegrzebać całe zasoby internetu aby odnaleźć wreszcie niezbędnik, który uprzyjemnił mi prace nad poprawkami kolejnej wersji mojej pracy inzynierskiej. Bardzo ciekawy dokument. można tu znaleźć. To chyba wszystkie skróty klawiaturowe pomocne w pisaniu pracy inżynierskiej. Jest jednak jedna pomyłka tzn. standardowy łącznik nierozdzielający zamiast Ctrl + = to Ctrl + Shift + – (miałem z tym problem). Ponieważ słowo “e-biznes” było dzielone a ja potrzebowałem aby było pisane łącznie. Znalazłem również ciekawą książkę, która również może rzucić wam trochę światła na sztukę pisania długich tekstów takich jak np. praca inżynieska, magisterska czy dyplomowa. Jej tytuł brzmi banlnie: “Word 2007 PL. Nieoficjalny podręcznik” napisany przez Chris’a Grover’a  i przetłumaczony na polski przez Julię Szajkowską, Ireneusza Jakubika. To oczywiście ksiżka wydana przez ‘dobre/techniczne’ wydawnictwo “helion”.

Jeśli chcecie zasięgnąć tej drogocennej wiedzy odsyłam was do internetu. Nie powinniście mieć teraz żadnego problemu z odnależieniem tej pozycji. Wystarczy zgooglować. wracam do nieustajcej pracy przy modyfikacjach jakie zostały naniesione na tekst mojej nieszczęsnej pracy inżynierskiej.

ps. Nie było trudniejszego tematu tylko akurat ten? (Pozycjonowanie i optymalizacja w e-biznesie). No nic. Idę po kolejną kawę i do dzieła.

Czy warto zmieniać dynamiczne linki na statyczne?

Przed chwilą miałem okazję przeczytać ciekawy post który to z kolei odsyła według mnie do jeszcze bardziej ciekawego. Mianowicie, ten ostatni można znaleźć tutaj a pośredni tutaj. Oba są warte waszego zainteresowania. Dlatego polecam je do przeczytania. Ale dość już zachwalania. Trzeba wreszcie coś napisać.

Toteż. Wielu pozycjonerów twierdzi, że do dobrze zoptymalizowanej strony należą również ‘dobrze’ zoptymalizowane linki. Tzn. takie które są przyjazne dla silnika wyszukiwarki (dokładniej crawlera) oraz dla użytkowników. Do tej pory za takie uważane były linki statyczne. A linki dynamiczne – w których można znaleźć numery sesji itp. a także znaki ?, =, #, +, &, % – były konsekwentnie zamieniane na te statyczne. Oto przykłady obu typów odnośników:

link statyczny
http://www.giermasinski.pl/czy-warto-zmieniac-dynamiczne-linki-na-statyczne

link dynamiczny
http://www.giermasinski.pl/?p=117

pewnie się zdziwicie, ale potentat, czyli sam wszechobecny Google obala ten mit a za nim jeszcze kila, które wyosły na bazie tego pierwszego. W ich poście na ten temat można znaleźć informacje choćby o tym, że Google bardzo dobrze sobie radzi z rozpoznawaniem dynamicznych linków i niepotrzebne jest zamienianie ich na statyczne a nawet takie działania mogą pogorszyć wszelkie działania robota google. Zaskoczeni? Ja też byłem jak to czytałem. Aż chce się powiedzieć niemożliwe. Gdyby te informacje nie pochodziły z „pierwszej ręki” pewnie potraktowałbym je jak zwykłą plotkę w świecie pozycjonowania.

Oto kawałek tych wstrząsających wiadomości prosto ze źródła (dla osób posługujących się językiem angielskim)

bez tytułuTo oczywiście początek. Można się dowiedzieć również trochę o innych ‘mitach’ pozycjonowania i optymalizacji stron internetowych w Gogle. Takich jak „Dynamiczne adresy URL nie mogą zostać zaindeksowane.” , „Dynamiczne adresy URL są w porządku, jeśli stosowane jest mniej niż trzy parametry.” Ciekawe, prawda?

Więc już nic więcej nie mówię. Sami się przekonajcie. Zachęcam do przeanalizowania tego posta gruntowne. Na koniec podsumuję wszystko jednym z komentarzy jakie znalazłem pod tym artykułem.

„This got me confused. Does this mean that wordpress permalinks are no longer useful? even encouraged?” – said businessgeeks

Czekam na klka ciekawych komentarzy pod tym wpisem. Do zobaczena następnym razem.

Kosultacje, pisanie, konsultacje …

open“We are open … again” mógłbym zacząć. Rzeczywiście to prawda. Moja nieobecność na blogu nie jest niezauważalna. Ale to nie jest czas na smętne gadanie i tłumaczenie się z nieobecności. Dlatego czas zacząć pisać coś konkretnego o pracy inżynierskiej.

Po tej długiej, bo przecież prawie dwumiesięcznej nieobecności postanowiłem napisać jak wyglądają postępy w pisaniu mojej pracy inżynierskiej. W przeciągu tego okresu zdążyłem odbyć kilka konsultacji z moim promotorem, które niezmiernie pomogły mi ocenić jakość pracy, którą piszę. Co się okazało, Pan prof. dr hab. inż. Grzegorz Kiedrowicz nie znalazł żadnego merytorycznego błędu.

Natomiast musze się przyznać z ręką na sercu, że popodkreślał mi prawie cały tekst, który oddałem do sprawdzenia (ok. 35 stron). Jak już wspomniałem, nie były to błędy nie pozwalające zrozumieć tekstu ani nie wprowadzające w błąd czytelnika. Jednak błąd to zawsze błąd. Nawet gdy jest to błąd w postaci zamiany kolejności słów w zdaniu w celu ułatwienia zrozumienia tekstu, czy też brak wcięcia (akapitu) przy rozpoczynaniu nowej myśli (tych miałem naprawdę dużo). Na moje szczęście w części, którą dałem promotorowi były jedynie takie błędy. Oczywiście kazał mi na kolejną konsultację przynieść stary egzemplarz pracy aby mógł porównać czy błędy zostały poprawione.

Ten kto aktualnie pisze pracę inżynierską lub magisterską jest dobrze zorientowany w temacie i wie, że to tak ciągle musi przebiegać. Za każdym razem musisz „naginać” do swojego promotora z wielkim plikiem dokumentów i wydruków ażeby twoje „wypociny” zostały docenione lub też surowo ocenione.

W jednym z kolejnych postów postaram się opisać jak zdążyła już ewoluować moja praca dot. pozycjonowania i optymalizacji w e-biznesie. A zapewniam, że zdążyła. Co więcej, sam spis treści ów pracy uległ zmianie. Mam nadzieję, że na lepsze. A to wszystko po prywatnych konsultacjach z osobą zawodowo zajmującą się pozycjonowaniem w wyszukiwarce google. Bo przecież nie wszyscy na uczelni są w stanie ocenić co tak naprawdę powinno się znaleźć w tego typu pracy inżynierskiej. Dzięki tej „prywatnej” znajomości może nawet głębiej zanurzę się w ten temat. Widzę, że może to być dobre źródło dochodu w przyszłości.